mustache

  • 4
Cześć! Jestem trochę w tyle z dodawaniem postów z Juraty, ale pomyślałam, że przydałoby się tutaj trochę "świeżości". Szkoła już na samej końcówce, jak dla mnie rok szkolny powinien się już skończyć tydzień wcześniej i raczej nikt nie byłby z tego powodu smutny. Pogoda w miarę się trzyma, mam nadzieję, że prognozy zapowiadane na przyszły tydzień sprawdzą w się 100%, w końcu mamy już lato!
Niestety moja szafa jest dość zaniedbana jeśli chodzi o porę roku, dalej wisi mnóstwo sweterków i innych jesienno/zimowych ciuchów. Przydałoby się w najbliższym czasie pojechać na jakieś wakacyjne zakupy. Moim must have na lipiec są na pewno buty - fluxy.
W niedalekiej przyszłości planuję zmianę szablonu bloga. Ten mi się niestety jakoś nie widzi.

Co do dzisiejszego zestawu - bluzka o świetnym materiale! 100% bawełna, przewiewna, idealna na ciepłe dni, jedyny jej mankament to to, że łatwo się mnie. Spodenki, narzutka i do tego buty na obcasie.


Jurata

  • 1


Cześć! Jak niektórzy może wiedzą, między 30 kwietnia a 10 maja byłam nad morzem, a dokładnie w Juracie (praktycznie na samym cyplu). Łatwo zauważyć moją jakże dużą motywacje do pisania postów, nieważne, że dziś kończy nam się maj. Gdybyśmy mieli internet w apartamencie to pewnie pojawiałby się na bieżąco, ale przecież nie można mieć wszystkiego.
Odpoczynek, wyjazd uważam za bardzo udany, chwile spędzone z rodziną zawsze mocno mnie cieszą, gdyż na codzień niestety nie ma takiej możliwości. Jedyną rzeczą, która mnie zawiodła była.. POGODA, wiadomo, nad morzem nie ma co wyczekiwać na 20+ stopni szczególnie początkiem maja, lecz ilość deszczowych dni prawdopodobnie przebiła dni słoneczne. W 2014 r. mimo krótszego wyjazdu, pogoda bardziej nam sprzyjała, chodziliśmy wtedy praktycznie codziennie opalać się na plażę, czego nie można było dokonać tym razem. Oczywiście nie obyło się bez "skromnej" opalenizny, gdyż nasz balkon był usytuowany w bardzo dogodnym, zacisznym miejscu. Woda w Bałtyku była lodowata, ciężko było zamoczyć same stopy. O dziwo w jeden dzień można było nawet w spodenkach i zwykłej koszulce chodzić po plaży, a piasek w cale nie był zimny!


checked scarf

  • 5
Cześć! Wracam do was z zimowym postem! Wreszcie przyszedł do mnie mój ukochany ala beżowy, gruby szalik w kratę, czekałam na niego 2 miesiące..  Tak więc wczoraj w okolicach 14 postanowiłam wykorzystać ostatni dzień wolności i beztroskiego lenistwa, to też wybrałam się w pobliskie pola! Miałam szczęście, bo akurat w tym miejscu świeciło jeszcze dość słońce, więc nie odczuwało się tak bardzo tego mrozu. Niestety z minuty na minutę moje ręce coraz bardziej się wychładzały, a niestety obsługa pilota i aparatu w rękawiczkach, które noszę jest po prostu niewygodna! Jestem zadowolona z efektów, mam nadzieję, że wy również będziecie! (chyba moja motywacja działa!)






płaszcz: New Look | spodnie: Bershka | buty: Boti | szalik: monitortrenow (nie polecam)

rynek

  • 3
Cześć!
W ubiegłą sobotę wraz z rodzicami wybrałam się na spacer. Spadł pierwszy śnieg, ale pogoda dopisywała - słońce, wiatr nie był bardzo porywisty, dało się wytrzymać. Przeszliśmy się do centrum, rynek i te sprawy. Śmieszy mnie trochę nasza choinka rynkowa w tym roku, światełka są tak jakby rzucone byle jak, ale mimo wszystko ma swój urok, najbardziej w nocy. 
Mamy już 2015 rok! Niesamowite jak ten czas leci. W tym roku osiemnastka, nie czuje się jeszcze tak staro! Mój sylwester nie był najlepszy w tym roku, ale zapowiadało się gorzej. Miło spędzony czas na rynku! W nowy rok weszłam pozytywnie z paroma postanowieniami, które mam nadzieję wykonam w 100%! Życzę wszystkim udanego roku i spełnienia w nim swoim marzeń/celów!



Christmas 2014

  • 9


Muszę przyznać, iż mam trochę opóźnienie w czasie z dodawaniem postu świątecznego, ale skoro mam zdjęcia, to może lepiej późno niż wcale! Przez długi okres nie dodawałam w ogóle żadnych postów, to chyba brak motywacji w działaniu oraz męcząca pogoda w tym czasie - szaro, buro, ponuro (halo jeszcze szkoła!). Ciężko jest o dzienne światło, a co za tym idzie słaba jakość - nie chcę tu robić śmietnika. Nie ukrywam, że przydałoby się jakieś postanowienie noworoczne co do bloga! Może wreszcie uda mi się prowadzić go regularnie.

Wracając do tematu - tegorocznych świąt. Niestety nie były to moje najlepsze święta ever, ale też nie ma co na nie narzekać. Ich magię poczułam dopiero i chyba tylko podczas wigilii - rodzinne grono jednak potrafi zrobić swoje! (ah skłamałabym - oczywiście nasz rytuał ubierania choinki z tatą wraz ze słuchaniem kolęd/piosenek świątecznych zawsze pobija wszystko!)





Zestaw na wigilię miałam upatrzony (ku zaskoczeniu wszystkich) już dzień wcześniej. Lecz, jak to zwykle z kobietkami bywa zmieniłam zdanie co do bluzki, ale miało ono małe znaczenie patrząc na całość - może nawet to i lepiej, bo mogłam założyć mój przecudowny naszyjnik, który był prezentem od mojego mikołaja (martusia kocham!!). Jak widać postawiłam na prostotę - kremowa koszula, czarna spódnica, czarne rajstopy (ale to mało ważne) oraz dopełniający wszystko naszyjnik. 


 



Naszą tradycją z tatą jest coroczne robienie sobie wspólnego zdjęcia pod choinką przed kolacją wigilijną (pewnie myślicie dlaczego tylko z tatą? a na pewnie dlatego, że ktoś musi nam to zdjęcie zrobić, dawniej nie było takich wynalazków jak dziś).


tacy piękni <3



Kolejne dni świąt spędziliśmy w domu w naszym małym rodzinnym gronie, nigdzie nie wychodząc (co za dzikusy!). Przez ten czas mogliśmy wreszcie nacieszyć się sobą, bo niełatwo jest znaleźć tak dużo czasu aby spędzić go ze sobą razem. Wspólne posiłki, oglądanie filmów, bajek, rozmowy - myślę, że każdy potrzebuje takiego odpoczynku w rodzinnym gronie. Dzisiejszy świat za bardzo pędzi. Ostatnia wiadomość - nie przytyłam!! 


Oczywiście nie obeszłoby się bez zabawy aparatem z naszą przepiękną, co najważniejsze - żywą choinką! Uwielbiam bokehowe cuda, które tworzą lampki choinkowe. Miłość.





Mam nadzieję, że wasze święta były również udane, a może nawet i bardziej niż moje. Liczę też na to, że prezenty podbiły wasze serca! Teraz tylko czekać na szampańską zabawę już za dwa dni!

* Serdeczne pozdrowienia dla mojego kolegi Sebastiana! hugs