checked scarf

  • 5
Cześć! Wracam do was z zimowym postem! Wreszcie przyszedł do mnie mój ukochany ala beżowy, gruby szalik w kratę, czekałam na niego 2 miesiące..  Tak więc wczoraj w okolicach 14 postanowiłam wykorzystać ostatni dzień wolności i beztroskiego lenistwa, to też wybrałam się w pobliskie pola! Miałam szczęście, bo akurat w tym miejscu świeciło jeszcze dość słońce, więc nie odczuwało się tak bardzo tego mrozu. Niestety z minuty na minutę moje ręce coraz bardziej się wychładzały, a niestety obsługa pilota i aparatu w rękawiczkach, które noszę jest po prostu niewygodna! Jestem zadowolona z efektów, mam nadzieję, że wy również będziecie! (chyba moja motywacja działa!)






płaszcz: New Look | spodnie: Bershka | buty: Boti | szalik: monitortrenow (nie polecam)

rynek

  • 3
Cześć!
W ubiegłą sobotę wraz z rodzicami wybrałam się na spacer. Spadł pierwszy śnieg, ale pogoda dopisywała - słońce, wiatr nie był bardzo porywisty, dało się wytrzymać. Przeszliśmy się do centrum, rynek i te sprawy. Śmieszy mnie trochę nasza choinka rynkowa w tym roku, światełka są tak jakby rzucone byle jak, ale mimo wszystko ma swój urok, najbardziej w nocy. 
Mamy już 2015 rok! Niesamowite jak ten czas leci. W tym roku osiemnastka, nie czuje się jeszcze tak staro! Mój sylwester nie był najlepszy w tym roku, ale zapowiadało się gorzej. Miło spędzony czas na rynku! W nowy rok weszłam pozytywnie z paroma postanowieniami, które mam nadzieję wykonam w 100%! Życzę wszystkim udanego roku i spełnienia w nim swoim marzeń/celów!



Christmas 2014

  • 9


Muszę przyznać, iż mam trochę opóźnienie w czasie z dodawaniem postu świątecznego, ale skoro mam zdjęcia, to może lepiej późno niż wcale! Przez długi okres nie dodawałam w ogóle żadnych postów, to chyba brak motywacji w działaniu oraz męcząca pogoda w tym czasie - szaro, buro, ponuro (halo jeszcze szkoła!). Ciężko jest o dzienne światło, a co za tym idzie słaba jakość - nie chcę tu robić śmietnika. Nie ukrywam, że przydałoby się jakieś postanowienie noworoczne co do bloga! Może wreszcie uda mi się prowadzić go regularnie.

Wracając do tematu - tegorocznych świąt. Niestety nie były to moje najlepsze święta ever, ale też nie ma co na nie narzekać. Ich magię poczułam dopiero i chyba tylko podczas wigilii - rodzinne grono jednak potrafi zrobić swoje! (ah skłamałabym - oczywiście nasz rytuał ubierania choinki z tatą wraz ze słuchaniem kolęd/piosenek świątecznych zawsze pobija wszystko!)





Zestaw na wigilię miałam upatrzony (ku zaskoczeniu wszystkich) już dzień wcześniej. Lecz, jak to zwykle z kobietkami bywa zmieniłam zdanie co do bluzki, ale miało ono małe znaczenie patrząc na całość - może nawet to i lepiej, bo mogłam założyć mój przecudowny naszyjnik, który był prezentem od mojego mikołaja (martusia kocham!!). Jak widać postawiłam na prostotę - kremowa koszula, czarna spódnica, czarne rajstopy (ale to mało ważne) oraz dopełniający wszystko naszyjnik. 


 



Naszą tradycją z tatą jest coroczne robienie sobie wspólnego zdjęcia pod choinką przed kolacją wigilijną (pewnie myślicie dlaczego tylko z tatą? a na pewnie dlatego, że ktoś musi nam to zdjęcie zrobić, dawniej nie było takich wynalazków jak dziś).


tacy piękni <3



Kolejne dni świąt spędziliśmy w domu w naszym małym rodzinnym gronie, nigdzie nie wychodząc (co za dzikusy!). Przez ten czas mogliśmy wreszcie nacieszyć się sobą, bo niełatwo jest znaleźć tak dużo czasu aby spędzić go ze sobą razem. Wspólne posiłki, oglądanie filmów, bajek, rozmowy - myślę, że każdy potrzebuje takiego odpoczynku w rodzinnym gronie. Dzisiejszy świat za bardzo pędzi. Ostatnia wiadomość - nie przytyłam!! 


Oczywiście nie obeszłoby się bez zabawy aparatem z naszą przepiękną, co najważniejsze - żywą choinką! Uwielbiam bokehowe cuda, które tworzą lampki choinkowe. Miłość.





Mam nadzieję, że wasze święta były również udane, a może nawet i bardziej niż moje. Liczę też na to, że prezenty podbiły wasze serca! Teraz tylko czekać na szampańską zabawę już za dwa dni!

* Serdeczne pozdrowienia dla mojego kolegi Sebastiana! hugs

cookies

  • 6

Cześć!
Dzisiaj przychodzę z postem całkowicie różniącym się od poprzednich, a mianowicie - przepisem na ciasteczka. Z powodu tak zmiennej pogody ostatnio postanowiłam poświęcić jeden wieczór i upiec wreszcie ciastka! Strasznie chodziła za mną myśl o wykorzystaniu moich nowo-zakupionych foremek i akurat nadarzyła się okazja ku temu!

Nie mam jakiegoś specjalnego przepisu na ciasto, gdyż całość wzięłam z torebki dr.oetkera na kruche ciasto. Mam wtedy pewność, że używam idealnej ilości składników, o niczym nie zapomnę i nie martwię się, czy ciasto wyjdzie, czy też nie. Spędziłam na całości około 3 godziny. Najwięcej czasu zajęło mi szczegółowe udekorowanie większości ciasteczek. Wykorzystałam do tego specjalne "pisaki" - lukier. Moim zdaniem warto było poświęcić na to czas, teraz każde ciasteczko ma w sobie coś oryginalnego a zarazem słodkiego.




Enjoy!

mixed stuffs

  • 2
Cześć!
Dzisiejszy post jest prawdziwym miksem paru różnych rzeczy, średnio związanych ze sobą. Stwierdziłam, że trzeba czasem odejść od głównego tematu bloga (coś tam z ubrań będzie oczywiście dzisiaj) - dziś bez OOTD! Prawdę mówiąc nie wybierałam się na żadne zdjęcia od czasu Krakowa, więc to pewnie też dlatego.
Wakacje rozpoczęły mi się niestety niezbyt korzystną pogodą - deszcz, zachmurzenie oraz temperatura często nieprzekraczająca nawet 20 stopni. Słabo. Na szczęście od wczoraj pogoda dopisuje (oby tak było dalej) i staram się korzystać z tego jak najbardziej się da. Dzisiaj pół dnia spędziłam nad wodą (mój strój - najlepszy hm'owski - wreszcie doczekał się premiery!)




Lecz teraz chodzę cały czas z różowymi policzkami - tak, nie używaj kremu dalej - i wmawiam sobie, że to zaraz zbrązowieje (raczej powinno tak być haha)! Na jutro mam raczej takie same plany.
Dodatkowo postawiłam sobie cel na tegoroczne wakacje, a mianowicie BIEGANIE! Za mną już (albo dopiero) 2 treningi! Następny szykuje się na niedzielę i powiem szczerze, że coraz bardziej zaczynam się wkręcać. Co prawda przygodę z bieganiem zaczynam od interwałów, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć!
Postanowiłam również sprzedać swój telefon - klik do allegro jakby ktoś chciał - nazbierało się ostatnio trochę gotówki to mogę zainwestować w wymarzoną białą 5eske!

Jako mowa o telefonach to ostatnio zamówiłam sobie na allegro nowy case do mojego, typowy dla dziewczyny, uroczy. Długo chodził za mną ten motyw, także postanowiłam zainwestować i cieszyć się kolejnym małym nabytkiem. (pudrowy róż - 14,99)




Na zdjęciu możecie zauważyć również 'świeczkę' - jest to zwykły podgrzewacz polskiej firmy (jeśli wpisze się w przeglądarce podgrzewacze teelichte to pokazuje) o przepięknym zapachu truskawki! Nie jest on zbyt mulący, ani nie słaby - trzeba przyznać, że jest idealny!




Ostatnią sprawą/rzeczą, którą chcę poruszyć w dzisiejszym poście jest prezent - najlepszy! - jaki kiedykolwiek dostałam na urodziny, a mianowicie rysunek (odwzorowanie zdjęcia za pomocą ołówków - mistrzyni)! Martuś - uwielbiam Cię! Małe rzeczy, robione własnoręcznie cieszą najbardziej :)




Enjoy!

a little trip

  • 3
Dzisiejszy dzień jest wspaniały! Naprawdę nic dodać, nic ująć.
Postanowiliśmy z M. wybrać się na małą, krótką wycieczkę do Krakowa, bo po co komu szkoła już teraz. Bardzo miło spędzony czas w jego towarzystwie, piękna pogoda, ulubiona kawa, oczywiście pizza, zdjęcia! Czego chcieć więcej?! Nie zapuszczaliśmy się zbytnio w jakieś zakamarki, gdyż dysponowaliśmy dość małą ilością czasu, więc nie chcieliśmy ryzykować. Odwiedziliśmy GK (oczywiście kasia musiała trochę wydać, ale w H&M są teraz takie piękne crop topy!), a następnie krakowski ryneczek. Wraz z sukiennicami zawsze wygląda magicznie.




Mój dzisiejszy zestaw może sprawiać wrażenie dość ciepłego, jak na taką pogodę. Jednak wiatr był dzisiaj trochę odczuwalny, chłodny, a sama w sobie bluza nie jest wcale zbyt gruba.



bluza: vero moda | spódnica: pull&bear | baleriny: H&M | zegarek: mohito | pierścionek: nn